www. tysac gier

Baza wyszukanych haseł

Inna_Strona_Życia-być szczupłym

Temat: czym jest dla was gra na automatach?
" />
">Ogladalem kiedys taki fajny program pozno w nocy i wypowiadal sie taki pan ,,naukowiec" o maszynach. Mowil ze kobiety w graja w maszyny bo ciagna ich tam fajne dzwieki obrazki i efekty graja na malych stawkach bo tak naprawde przyszly sie pobawic a nie wygrywac. Natomiast meszczyzni widza w maszynach gotowke, duza kase. I tak jest w moim przypadku ja nie traktuje tego jako hobby czy zabicia czasu tylko jako duzy przyplyw kasy liczac od 1000 w zwyz. Jak bym chcial zrelaksowac sie pojezdzil bym na rowerku. Natomiast moja dziewczyna wrzuca 5 zl i gra na stawce 2 wiec sami widzicie cos w tym jednak jest.


To wychodzi na to że jestem kobietą hehehe
Uważam że jest to zdrowe podejscie do maszyn,siedzisz przy piwku w barze i wrzucasz niedużą sumę(dla jednego 5zl dla drugiego 100)taką żeby nie przeżywać tak bardzo jak w plecy,a ładowanie po tyśąc zł w maszyne jeśli zarabia się 1500 jest poprostu głupie
.Na maszynach można zarobić tylko w jednym przypadku jeśli jest się jej właścicielem
Źródło: automaty-hotspot.com/viewtopic.php?t=1043



Temat: "Wyblakłe imiona" Mini opowiadanko Milli
To mini opowiadanko zostało napisane po odejściu z gildii kilku osób i po tym, jak istniejący pod "N" znajomi przestali się logować do gry.



Wyblakłe imiona


Tego odgłosu z niczym nie można pomylić.... najpierw cieżki łoskot, który zatrząsł ziemią, a potem szybkie tremolo, brzmiące jak jedno uderzenie.
Powoli podchodzę. Piasek chrzęści pod butami, i w zapadłej nagle ciszy jest to jedyny odgłos jaki słyszę. Leży na boku z jedną łapą wykręconą nienaturalnie na bok i tymi cholernymi głowami wyciągniętymi przed siebie jak jakieś monstrualne palce. Z ciekawością oglądam łapę. Jedna hydra na dziesięć ma dodatkowy, przeciwstawny palec, coś na kształt naszego kciuka. To właśnie pazur z tego kciuka jest poszukiwany przez różnych kolekcjonerów. Można na nim nawet nieźle zarobić... No cóż, jednak nie tym razem.
Pamiętam swoją pierwszą hydrę. I strach. Dławiący, ściskający za gardło strach. A potem ulga i triumf. I czego się właściwie boję? Śmierci? Przecież nie istnieje... Ile razy już? Ponad tysąc. Tysiąc razy me ciało było palone, rozrywane, cięte, miażdżone, a ja... żyję... Tylko ten ból... za każdym razem. I sny... wciąż źle śpię. Często budzę się z krzykiem... A przecież nie ma powodu do obaw - jesteśmy niesmiertelni. Bogowie obserwują naszą ścieżkę, dają nagrody, tytuły... A jednak znikamy... Od dawna nie mogę znależć kilku przyjaciół. Myślę, że to właśnie jest śmierć : bez grobowca, bez miejsca spoczynku, jakby Cię nigdy nie było... i tylko wpis w notatniku, wiecznie wyblakły - jedyne epitafium. Zaczyna się zwykle tak samo: porzucenie Bractwa i przejście do innego "bo nic się nie dzieje"...
Krótki okres euforii, a potem znów porzucenie... coraz krótsze okresy przebudzenia i coraz rzadsze... Aż wreszcie Twoje imię blaknie na zawsze... Tak to właśnie się odbywa... Ilu przyjaciół tak pozegnaliśmy? Ilu jeszcze pożegnamy? Można sprawdzić łatwo czyje imiona tracą blask, ale czy można ich uratować? Jesteśmy jak gwiazdy - istniejemy tak długo, jak długo świecimy. I nic nas nie powstrzyma... nawet wtedy ,gdy spadamy. Co zrobić w takim razie? Trzymac na siłę przy życiu w naszym świecie? Czy pozwolić odejść? Wykreślenie z rejestru jest jak... No właśnie... Wtedy ginie nawet pamięć.
Powoli wstaję - piekielna hydra. Zawsze mam złe wspomnienia gdy mam do czynienia z hydrami. Jutro zapoluję na coś innego, może to mi poprawi humor.
Źródło: guildwars.pl/forum/viewtopic.php?t=16451



Form:

Podobne

Inna_Strona_Życia-być szczupłym
www.piramida gier.pl
www 100 gier pl
www.yspa gier.pl
wwwencyklopedia gier 2006pl
wwwsp gier
www.ogloszenia matrymonalne.pl
wwwwup rzeszowpl
  • pan tadeusz w kolorowych butelkach
  • zamkniecia klamerkowe
  • krolik oswald
  • starogard pl
  • praca;magisterska;prawo;budowlane

  • Filozofia to dynamit do rozsadzania empirii. Henryk Elzenberg
    Niesprzyjający los nigdy nie dotyka tych, których los sprzyjający nie zdołał omamić. Benjamin Franklin
    Acta martyrum - dzieje męczenników.
    Abiit, evasit, excessit, erupit - odszedł precz, umknął i zniknął, wyrwał się. (Cycero). (Cycero)
    De mortuis aut bene aut nihil - O zmarłych należy mówić albo dobrze, albo w ogóle. Chilon ze Sparty